Tu i Teraz – Kwiecień 2018

Tu i Teraz – Kwiecień 2018

Mam malutkie opóźnienie z Tu i Teraz, ale to wszystko przez Majówkę. Miałam prawie 9 dni wolnego od pracy, a pogoda była tak piękna, że korzystałam z niej ile się da. Uwieczniłam kwiecień na zdjęciach najlepiej jak potrafiłam, a efekty możecie zobaczyć niżej.

 

 

 

CZUJĘ SIĘ świetnie. Na prawdę. Nareszcie zbytnio nie narzekam na zdrowie. Kwiecień był pod tym względem super. To chyba pogoda tak dobrze na mnie działa, wiosna przyszła, a wraz z nią moje dobre samopoczucie. Zawsze tak mam, że zimą jestem zmęczona i bezsilna, a wiosną nabieram wigoru i staję się zupełnie inną osobą.

 

CHCIAŁABYM, żeby kwiaty nie przestawały nigdy kwitnąć. Uwielbiam tak podziwiać je wszystkie, patrzeć na ich paletę kolorów i zachwycać się nimi. W moim przyszłym ogrodzie będę miała przynajmniej kilkanaście/kilkadziesiąt rodzajów różnych kwitnących kwiatów, krzewów i drzew.

 

JESTEM WDZIĘCZNA ZA to, że jesteśmy razem, że jesteśmy zdrowi, kochamy się. Takie proste, a tak ważne.

 

 

PRACUJĘ NAD naszym domem, jego wizualizacją, projektuję wnętrza, zmieniam wszystko tysiące razy. Obmyślam kolory, ułożenie, wygląd okien, elewacji, werandy, kuchni, tarasu. Jestem w swoim żywiole. Teraz nie poświęcam temu większej ilości czasu wolnego, bo cały czas na pierwszym planie jest praca… ale im bliżej wprowadzki, tym bardziej będę działać w tym temacie. Już nie mogę się doczekać.

 

CIESZĘ SIĘ bo udało mi się zrealizować jeden plan związany z moją firmą i przybliżenia mnie do zdobycia większej ilości czasu wolnego. Plan w 100% zrealizuję w czerwcu, więc teoretycznie od lipca powinno być już nieco lepiej. Mam wielką nadzieję, że wszystko się uda tak jak planuję, bo nie będę ukrywać, że od sierpnia/września potrzebuję tego czasu więcej. To już będzie taki etap budowy, że będziemy wybierać, jeździć, szukać i dodatkowy czas będzie na wagę złota.

 

 

CZYTAM nic kompletnie. Muszę przyznać, że mam czytelniczy zastój… Jestem pochłonięta pracą, sprawami związanymi z domem i od Sagi Millennium nie zajrzałam do żadnej książki.

 

OGLĄDAM w kwietniu nie oglądałam żadnego filmu, jedynie chyba różne stories na instagramie 🙂 Ta sama sytuacja co z książkami, i przypuszczam, że teraz każdy kolejny miesiąc będzie pod tym względem mniej ciekawy. Teraz priorytetami będą praca oraz budowa.

 

CZEKAM NA koniec roku, na naszą przeprowadzkę. Chciałabym, żeby koty biegały już na dworze całe dnie, chciałabym jeść weekendowe śniadania na tarasie, wyciągać pranie na taras do schnięcia, kupować kwiaty i krzewy do ogrodu, urządzać nasze kąty, oj czego ja bym nie chciała 😉 Czas tak szybko leci, że nim się obejrzymy, będziemy już na swoim.