Wiosna w pełnej krasie

Wiosna w pełnej krasie

Właśnie rozpoczyna się moja ukochana pora roku, a już niebawem mój najukochańszy miesiąc.

Tegoroczna zima dłużyła mi się tak bardzo, że powoli traciłam nadzieję na nadejście wiosny.  Moja kondycja, moje samopoczucie były w tragicznym stanie. Brakowało mi siły i chęci na cokolwiek, nie byłam wyspana nawet po 8-10 godzinach snu, czułam nieustające zmęczenie. Wraz z przyjściem wiosny, ciepłych, słonecznych dni, wszystko co złe zostało zażegnane.

Uwielbiam, gdy z samego rana przez okna zagląda mi słońce. Dzięki temu już od rana jestem pełna energii i z uśmiechem witam nowy dzień. Takie poranki mogłyby być zawsze. Mam chęci na wiosenne porządki w szafach, w szafkach kuchennych, popranie zimowych ubrań i wyjęcie garderoby na wiosnę oraz lato, i wiele wiele innych rzeczy. Wiosną chciałabym, aby doba trwała dłużej. Ciągle mam zbyt mało dodatkowego czasu na spacery, rower czy pracę w ogródku.

W ten weekend zasiałam pierwsze warzywa – pierwszą turę rzodkiewki, buraków, pietruszki, pora i cebuli. Poszukałam znaków wiosny, pierwszych pąków, kolorowych kwiatów, odbijających truskawek i poziomek. Oddychałam cudownym powietrzem, z dala od samochodów, miast, spalin, głośnych dźwięków. Lubię ten nasz odpoczynek od wszystkiego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cudownego tygodnia dla Was !

🙂