Tu i Teraz – Marzec 2018

Tu i Teraz – Marzec 2018

Ten miesiąc przeleciał mi przez palce jak szalony. Po części chciałam tego. Chciałam, by minął, aby już zbliżała się wielkimi krokami wiosna, taka prawdziwa. Abym mogła zajeżdżać na nasz plac budowy i oglądać postępy w pracach nad domem.

Udało się. Mamy już kwiecień i perspektywa zbliżającego się ciepła napawa mnie lepszym nastawieniem. A co się działo w marcu… o tym poniżej. Zapraszam na krótką relację!

 

 

 

CZUJĘ SIĘ zmęczona zimą i zimnem. Miałam nadzieję, że marzec przyniesie już ciepłe dni, że będę mogła porzucić zimowe ubrania na rzecz lżejszych. Nic bardziej mylnego. Do ostatniego dnia marca zima męczyła mnie niemiłosiernie. Nawet dziś rano, a mamy już kwiecień, padał śnieg. Mam już dość kurtek, kocyków, swetrów itp.

 

CHCIAŁABYM spędzić uroczy, ciepły weekend u rodziców, wylegiwać się na słońcu z ulubioną książką na tarasie.

 

JESTEM WDZIĘCZNA ZA małe, drobne rzeczy dnia codziennego, które umilają mi życie. Staram się wykorzystywać do tego Instagram i uwieczniać te najdrobniejsze, najcenniejsze chwile.

 

 

 

PRACUJĘ NAD pomysłem rozwoju siebie, swojej firmy. Cały czas dążę do tego, by mieć więcej czasu na życie, takie codzienne, takie proste. Bez zbędnego zabiegania, zamieszania, stresu i nerwów. Wierzę, że w końcu znajdę złoty środek, pomysł, wykorzystam chwilę, szansę i osiągnę spokój, o jakim marzę.

 

CIESZĘ SIĘ, że nadchodzi wiosna i kolejny miesiąc za nami, kolejny przybliża nas do przeprowadzki. Staram się żyć głównie tym, całą uwagę skupiać na planach związanych z domem. Nie mogę doczekać się postów, które będą w 100% moje (tak jak te o zdrowym trybie życia) czyli wpisów związanych z wnętrzami, moim codziennym życiem z dala od miasta, naturą, przyrodą, ogrodem. Oj rozmarzyłam się 🙂

 

 

 

CZYTAM oczywiście dużo. Marzec obfitował w kilka ciekawych pozycji książkowych.

Mam za sobą „Między książkami” Gabrielle Zevin – bardzo ciepłą, uroczą książkę na jeden wieczór – idealna odskocznia od kryminałów, którymi ostatnio, nie wiadomo dlaczego zaczęłam się karmić. Drugi tom Tetralogii z komisarzem Forstem Remigiusza Forsta nie zaciekawił mnie tak jak pierwszy, ale dokończę tę serię i w kwietniu zacznę trzecią część. A może mnie zaskoczy i będzie o niebo lepsza od drugiej? Kto wie. Czytaliście „Trawers”? Polecacie?

W końcu zaczęłam „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” Larssona, bo wszystkie internetowe opinie tak zachęcały mnie do przeczytania, że w końcu uległam. Książki wymieniłam na wymianie książkowej kilka dobrych miesięcy temu i nie miałam sposobności nawet do nich zajrzeć. Pierwsza część na plus, ale nie chcę wybiegać w przyszłość i ocenię sagę Millennium po przeczytaniu przynajmniej dwóch tomów.

 

OGLĄDAM muszę przyznać, że przez cały miesiąc nic nie obejrzałam. Tak bardzo pochłonęły mnie książki i praca, że nie miałam najmniejszej ochoty na wpatrywanie się w ekran telewizora.

 

CZEKAM NA maj. Kocham maj miłością absolutną. Przyroda budzi się do życia. Uwielbiam to obserwować i chłonąć pierwsze ciepłe promienie słońca.