Życie poza miastem

Życie poza miastem

 

Całe swoje życie mieszkałam w mieście. Raz w małym miasteczku, innym razem w największym mieście Polski. Jednak zawsze było to miasto. Ciche, czy głośniejsze, ale jednak. Korzystałam z jego „uroków”, gdzie wszystko było pod nosem. Brakowało czegoś do obiadu? Sklep był pod blokiem, wystarczyło zejść klatką po schodach. Potrzebowałam trochę rozrywki? Nie ma sprawy, trzy przystanki tramwajem i jestem w kinie czy centrum handlowym.

Gdy poznałam męża, niedługo potem zamieszkaliśmy z dala od miasta i od tego momentu pokochałam takie miejsca. Dzięki temu postanowiliśmy rozpocząć budowę naszego domu i niebawem wrócimy na wieś, nareszcie!

Zawsze wolałam śpiew ptaków od dźwięków ulicy. Nawet na wakacje wybieram naturę, góry, jeziora, sielskie klimaty, a stronię od tłumów czy zwiedzania miast. Lubię ciche miejsca, delektować się ciszą, marzy mi się wyjazd pod namiot i nocne oglądanie gwiazd. Widocznie mam to w sobie, taką naturę, która uwielbia życie poza miastem.

 

1. Zdrowo jesz, bo wiesz co jesz.

Mam na myśli warzywa i owoce. Możliwość posiadania własnego ogródka, swoje warzywa, z których mogę zrobić surówkę na obiad, ugotować zupę, zrobić ogórki w słoikach na zimę, wszelkie dżemy, soki, kompoty… jest niezastąpiona!

 

2. Oddychasz zdrowszym powietrzem

 To nie żart. Ja w mieście się duszę, tłumy w tramwajach, autobusach, dym spalin, smród z przypalonych „kotletów” z McDonalds. Na wsi tego nie ma. Jest przyjemne, pachnące powietrze. Wiosną pachnie kwitnącymi drzewami, kwiatami, naturą budzącą się do życia, pieczonym chlebem i ciastem, wiosennym deszczem. Latem zaś skoszoną trawą, sianem, malinami, świeżymi warzywami i ziołami, burzą… Jak tak naprawdę pachnie powietrze po burzy możecie poczuć tylko poza miastem.

 

3. Kwitnie życie towarzyskie

Wieczorami, gdy jest ciepło, nie ma nic lepszego od grilla w ogrodzie. Popołudniami znajoma wpadnie na herbatę i ciasto, które konsumujemy na dworze. Rano można zjeść razem weekendowe śniadanie na tarasie.

Na dworze czas spędza się przyjemniej, każdy to wie.

 

 

4. Bycie bliżej natury

 Nie muszę jechać tylu kilometrów, żeby pospacerować po parku. Pod domem są łąki, pola, lasy, które można codziennie odwiedzać. Widzieć nastające pory roku, zmieniające się liście na drzewach, opadające dojrzałe już owoce. Na wsi jeździmy na wycieczki rowerowe, zbieramy grzyby, podziwiamy zachody słońca. Tego się nie da opisać, tego trzeba zaznać/doświadczyć.

 

5. Codziennie świeże kwiaty w wazonie

Kiedy tylko chciałam czy potrzebowałam (mieszkając na wsi), mogłam wyjść do ogródka i narwać świeżych kwiatów, dzięki którym czas spędzany w domu był jeszcze przyjemniejszy. Najbardziej lubię polne kwiaty, a tych jest dostatek w takich miejscach. Polne kompozycje wyglądają cudownie! Jak tylko przeprowadzimy się, będę znów przynosić świeże kwiaty do domu.

6. Nie ma czasu na nudę

 W mieście każdy ma wszystko pod ręką. Na wsi człowiek musi się natrudzić, by coś mieć. Może źle to ujęłam – mnie po prostu życie poza miastem zachęca do tego, abym korzystała z jego uroków, a nie ułatwiała sobie. I tak na przykład gdy nie ma chleba chętnie go upiekę zamiast jechać do sklepu, gdy brakuje słodyczy piekę ciasto, gdy chcę warzyw i owoców zdrowych sieję je i hoduję by w lecie korzystać z tego co najlepsze. Do tego dochodzi koszenie trawnika, przesadzanie roślin, by ogród był z roku na rok piękniejszy, pielenie, układanie drewna zajmują na prawdę sporo czasu, Na nudę narzekać nie można, a to chyba lubię najbardziej.

 

7. Widoki jakich nie uświadczysz w mieście

 Nocne niebo pełne gwiazd, poranne słońce wychylające się zza drzew, świeża trawa, piękne lasy, tęcza, drzewa owocowe, piękne krajobrazy – tego nie ma w mieście, a to przecież jest takie piękne…

 

Dodałabym do tego jeszcze więcej różnych powodów.

Jak widać lubię życie poza miastem, czerpię z niego dużo radości. Nauczyłam się dzięki niemu wielu rzeczy – uważności, doceniania tego co mam, korzystania z dobrodziejstw natury, zdrowego trybu życia.

Dlatego tak bardzo nie mogę doczekać się powrotu, rezygnacji z miejskiego życia, które najwyraźniej nie jest dla mnie.

——————————-

 

Jak jest z Wami? Wolicie życie w mieście czy na wsi?