Ulubieńcy 2017 roku

Ulubieńcy 2017 roku

Ulubieńcy 2017 r. przyszli mi na myśl dość niedawno. Ponieważ ubiegły rok obfitował w eksperymenty kulinarne, szukanie ciekawych rzeczy, rozwiązań, sprawdzania jakimi naturalnymi sposobami mogę zastąpić poprzednie, pomyślałam, że kilku takich ulubieńców mam na pewno.

Mam kilka swoich ulubieńców, którymi chciałabym się z Wami podzielić. To jak na razie jedyna forma postów lifestylowych na blogu, a od nowego roku chciałam właśnie takie wprowadzić. Myślę, że może mi się spodobać 🙂

 

ULUBIEŃCY 2017

 

Mi band 2

Potrzebowałam czegoś, co zmobilizuje mnie do większej aktywności fizycznej. Wiedziałam, że kuleję w tym temacie okropnie. Odkąd mieszkamy w bloku, plus dodatkowo mam pracę siedzącą, bardzo mało czasu spędzałam na nogach. Joga co drugi dzień to zbyt mało.

Wybrałam opaskę Mi Band 2 ze względu na pozytywne opinie. Faktycznie jest lekka, dopasowuje się do ręki idealnie i co najważniejsze, mam stały podgląd w ilość kroków, dystans jaki przeszłam danego dnia oraz ilość godzin snu – czyli to, na czym najbardziej mi zależało.

Dopiero teraz widzę jak bardzo mało kroków wykonuję w ciągu dnia i staram się to poprawiać jak tylko się da.

 

 

Sorgo

To zboże uprawiane głównie w Afryce, podbiło moje kubki smakowe. Znalazłam kolejne bezglutenowe zboże (choć powoli staram się wprowadzać gluten, prócz pszenicy), które smakuje prawie jak kasza jaglana. Prócz tego, że jest pyszne, jest również bardzo zdrowe! Idealne do różnych sosów, jako baza do sałatek, a słyszałam, że fajne jest jako zamiennik musli np. z jogurtem 🙂

Miłością do sorgo zaraziła mnie przyjaciółka, i tak już zostało. Polecam Wam!

 

Joga

Zaraziła mnie nią blogosfera i polubiłam ją naprawdę mocno. Do niedawna ćwiczyłam każdego ranka, czasem też po powrocie z pracy. Dawała mi energię na cały dzień, poczucie wewnętrznego spokoju i wyciszenia. Początek stycznia zaczął się dla mnie słabiej pod względem zdrowotnym, dlatego niestety zaniedbałam ćwiczenia. Jednak jest coraz lepiej i jestem pewna, że od lutego wracam do filmików Gosi Mostowskiej, którą tak uwielbiam <3

 

Książki Agnieszki Maciąg

Przede wszystkim „Pełnia życia” poruszyła najgłębsze zakamarki mojej duszy i serca. Wniosła w moje życie to, co najlepsze – spokój, siłę, wiarę, których tak bardzo potrzebowałam akurat w tamtym czasie.

Polecam również „Smak zdrowia” i mnóstwo cudownych, zdrowych przepisów. Naturalne leki, mikstury, naturalne sposoby na utrzymanie zdrowia, wprost uwielbiam te tematy. Tym wszystkim karmiła mnie autorka w tej książce.

Tak na prawdę wszystkie jej książki są godne najwyższej uwagi. Brakuje mi dwóch do kolekcji, by móc w każdej chwili zajrzeć i wspomagać się wypróbowanymi sposobami na życie Agnieszki.

Zdecydowanie mój hit 2017 roku!

 

Czasopismo „Harmonia”

Chyba nie skłamię jeśli napiszę, że to do tej pory najlepsze czasopismo o dbaniu o zdrowie, jakie czytałam. Ciekawe artykuły, czasem kontrowersyjne, świeże badania, znani specjaliści z dziedzin biologii, farmakologii, medycyny, chemii czy ekologii. To wszystko tworzy świetny dwumiesięcznik, którym umilam sobie wieczory, gdy akurat nie mam chęci na żadną książkę z mojej domowej biblioteczki.

Polecam z czystym sumieniem. Ogrom informacji, jakie przekazuje czasopismo jest po prostu nie do opisania. Na początku, gdy zdobyłam jeden numer, byłam zaczarowana. Teraz jestem szczęśliwa, gdy pojawia się kolejny i znów mogę chłonąć nowe informacje na moje ulubione tematy.

 


 

To moich pięciu ulubieńców ubiegłego roku.

Dajcie znać, czy czytaliście te książki/magazyny, ćwiczycie jogę, nosicie opaskę. A Wasi ulubieńcy 2017 roku? Podzielcie się, pochwalcie, zainspirujcie mnie i innych!

Na pewno w 2017 roku odkryliście coś ciekawego 🙂



  • Opaska Mi Band 2 pojawiła się u mnie pod koniec ubiegłego roku. Troszeczkę się jeszcze docieramy 🙂

    • Ja i moja opaska też cały czas pracujemy ze sobą i rozgryzamy się 🙂 poznaję jej nowe funkcje i kombinuję, sprawdzam.

  • Z nieba mi spadłaś! Szukam właśnie opaski na rękę, ale nie chcę wydać na nią zbyt wielu pieniędzy, a nie pamiętałam, co polecają blogerzy, których lubię 🙂 Głównie zależy mi na liczeniu kroków, strasznie „latam” w pracy i z ciekawości chciałabym także to mierzyć 😉

    A o „Harmonii” nie słyszałam, chętnie zerknę.

    • Ja miałam opaskę liczącą kroki. Xiaomi. Niestety główny moduł wypadł mi kiedyś z opaski w trakcie jakiś szaleństw na placu zabaw z dziećmi i już go nie znalazłam. Ale muszę przyznać, że bardzo mi nie brakuje. To takie coś co fajnie mieć przez moment po to by właśnie sprawdzić ile kroków robimy w różnych sytuacjach. Potem w sumie jak już się to wie, to przestaje być takie fajne 😂

      • Masz rację, o tym nie pomyślałam. Ale z moją częstotliwością zmiany pracy… 😉 Ciekawa jestem tez tej opcji liczenia snu. Jak długo docierałaś się z opaską?

        • Jak dla mnie ideał <3 pokochałyśmy się z opaską od razu. Niestety racja, że gdy widzimy jak mało kroków tak naprawdę robimy to przestaje to być fajne 😉

          A tak serio, cały czas na nią zerkam i mobilizuję się by kolejny dzień był lepszy. Co do opcji liczenia godzin snu – w końcu jasno coś mi uświadomiło, że zbyt krótki jest czas mojego głębokiego snu i prawdopodobnie dlatego słabo się wysypiam. Nad tym już gorzej się pracuje, ale jednak te wszystkie statystyki, porównania w aplikacji to dobra mobilizacja!