Zdrowe nawyki na najbliższe miesiące #1

Zdrowe nawyki na najbliższe miesiące #1

 

Zdrowe nawyki i ich wypracowanie w codzienności to temat, który od pewnego czasu staje się mi bliski. Nie będę okłamywać, że aktualnie ciężko jest mi to kontrolować pracując po 11godz dziennie poza domem. Od kilku miesięcy, gdy zaczęłam zauważać że praca to obecnie moje życie, a życie to praca, staram się wprowadzać w moją codzienność zmiany prowadzące mnie do lepszej wersji siebie.

W pracowaniu nad tym pomogą mi zdrowe nawyki, z których będę się rozliczać raz na kwartał tutaj na blogu.

Przedstawiam Wam listę aktualnie przeze mnie wdrażanych:

 

 

Czytanie przed snem.

Z czytaniem nie mam żadnych problemów, kocham książki, kocham je czytać i nie wyobrażam sobie bez nich życia. Bardziej mam tu na myśli czytanie przed snem, czyli odłożenie na bok facebooka czy instagrama przed zaśnięciem i zaczytanie się. Moje przyzwyczajenie do przeglądania facebooka w łóżku sięgnęło apogeum i zamierzam raz na zawsze z tym skończyć. Przy książce lepiej i szybciej mi się zasypia, bez piekących od ekranu telefonu oczu, bez zmęczonej głowy. Dzięki ciekawej lekturze zapominam o problemach dzisiejszego dnia, o nierozwiązanych sprawach i wyciszam się. Minimum kilkanaście stron wieczorem to mój zamiar do wykonania. Chciałabym praktykować to każdego dnia, o ile siły mi na to pozwolą po całym dniu pracy.

 

 

Codzienne ćwiczenie jogi, najchętniej poranne.

Zauważyłam, że joga rano nastraja mnie i dobrze przygotowuje na zbliżający się dzień. Przez ostatni tydzień ćwiczyłam już powoli, każdego dnia, na razie po 20-25minut, krótkie sekwencje. Dzięki tym ćwiczeniom widzę jak bardzo jestem nierozciągnięta i jak wiele brakuje mi do realizacji moich celów w dziedzinie mojej kondycji fizycznej. Mam jednak w sobie samozaparcie i będę skrupulatnie dążyć do perfekcji. Moim celem i jednocześnie marzeniem jest wykonanie pozycji kruka, długa droga przede mną..

 

Picie większej ilości wody.

Wiem, że nawadnianie organizmu to podstawa, ale muszę szczerze przyznać, że zawsze w tym temacie czułam osobistą porażkę. Zaczęłam już powoli nad tym pracować i szklanka wody towarzyszy mi gdzie się tylko da. Będzie coraz lepiej, musi być lepiej! 1,5-2 litra wody to mój cel i zdając sobie sprawę z korzyści, jakie zyska mój organizm, mam dużą mobilizację. Woda dodaje organizmowi energii, pomaga w trawieniu, odżywia skórę, pomaga w transportowaniu składników odżywczych do naszych narządów, redukuje bóle głowy i ma jeszcze wiele innych korzyści niezbędnych dla naszego prawidłowego funkcjonowania. Zaczęłam od dziś.

 

 

 

Mam nadzieję, że nie będę miała żadnych problemów z realizacją tych postanowień i szybko zacznę wykonywać je automatycznie. Za trzy miesiące spodziewajcie się wpisu podsumowującego wraz z kolejnymi zaplanowanymi zdrowymi nawykami. Nie mogę doczekać się wyniku!

 

A Wy jakie dobre nawyki wprowadzicie o dziś?